A jeśli nie trzeba się uczyć?

 

Wakacyjna podróż z książką profesora Tadeusza Sławka nie ma formy odpoczynku na leżaku i sączenia chłodnego napoju. Lektura książki „A jeśli nie trzeba się uczyć…” to rodzaj wędrówki z plecakiem, często pod górę, choć rekompensatą wysiłku (tutaj intelektualnego 😉) są widoki i ciekawe panoramy. To wyprawa, dzięki której wzbogacam spojrzenie na swoją edukacyjną przestrzeń.

Czym jest uczenie, a czym nie powinno być? Profesor wychodzi od rozważania o PEDAGOGU, którego zadaniem było odprowadzanie do szkoły.

x siedzenie w szkolnej ławce nie jest właściwym miejscem dla procesu zdobywania wiedzy
√ to DROGA, wędrowanie, wyjście z domu i rezygnacja z zamknięcia stwarzają przestrzeń do uczenia się

x zadaniem nauczyciela nie jest deponowanie wiedzy na koncie, czyli na osobie ucznia
√ ...

Continue Reading →
0

Uczę się, czyli…

#klucz2 Wyobraźnia wspiera uczenie się

Podczas prowadzonych przeze mnie zajęć z efektywnej nauki pytam kursanta, w jaki sposób uczysz się? Lub też proszę o opowiedzenie, co kryje się pod hasłem: „… biorę podręcznik i uczę się”. Odpowiedzi zmierzają raczej w jednym kierunku:
• Czytam tak długo, aż zrozumiem i zapamiętam najważniejsze rzeczy
• Rodzic czyta, ja słucham, a potem odpowiadamy na pytania z końca rozdziału
• Ja czytam, rodzic robi notatkę, potem…. uczę się tego
….czyli?

Jeśli nauka polega na czytaniu (element wspólny dla powyższych odpowiedzi) to pojawia się u „uczącego się” wrażenie, że informacje brzmią/wyglądają całkiem znajomo. Tworzy się efekt, że „ja to wiem! To proste!” ...

Continue Reading →
0